środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 5


Po filmie poszliśmy się przejść po parku. Szliśmy, śmiejąc się, gdy nagle zauważyłam, że Zayn trzyma się za rękę z Jess. Dla mnie to by było za szybko już na pierwszym spotkaniu, ale nie wnikam. Louis, Niall, Liam, Zayn i Jess z niewiadomej mi przyczyny zaczęli się ganiać. Jak dzieci, zarazem śmieszne i trochę żałosne. Zostałam sama z Harrym. Przez chwilę się do siebie nie odzywaliśmy, ale po chwili on przerwał ciszę.
- Ymmm, wiesz która hymmm no godzina?
- Haha, co ty taki spięty? Tak, jest 19:25.
- A nic takiego.
- Oj powiedz mi. – powiedziałam robiąc maślane oczka.
- Nie.
- Proooszę. – nalegałam
- Wyśmiejesz mnie. – powiedział ze smutkiem
- No coś ty. Mów!
- Ehhh, no dobra. No bo ty ten, no mi się podobasz. Nie tylko z wyglądu, ale też z charakteru. Jesteś taka inna niż reszta. Dla ciebie nie jestem „sławne ciacho z One Direction”, dla ciebie jestem taki zwykły, normalny. Od chwili gdy cię pierwszy raz zobaczyłam nasuwała mi się tylko myśl: chciałabyś być moją dziewczyną?
W końcu dotarło do mnie, że on jest sławny, że lubi mnie. Jak zacznę z nim chodzić to zaczną za nami chodzić z aparatami. To wszystko spłynęło na mnie w tej chwili, uświadomiłam to sobie. Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Hazzy.
- Nie odzywasz się – wszystko jasne, rozumiem.
Chciał już odejść, ale ja dotknęłam jego ramienia, mówiąc:
- Harry, nawet nie wiesz jak wspaniale się poczułam, gdy przytuliłeś mnie w kinie. Czułam, że powinieneś być dla mnie kimś więcej niż kolegą. Tylko czekałam, aż zadasz mi to pytanie. Teraz moją odpowiedź brzmi: tak. – powiedziałam z uśmiechem, a w duszy czekałam na reakcje Loczka. On nic już nie powiedział tylko przybliżył się do mnie objął w talii i pocałował tak, że świat przestał dla mnie istnieć.
Tą cudowną chwilę przerwali nam Niall, Zayn, Lou, Liam i Jess krzycząc: „uuuuuu, mamy nową parę!” Ja zaczęłam się śmiać, a Hazza ze mną. Złapał mnie za rękę i dołączyliśmy do reszty.
No i tu robię przerywnik. (to nie jest do opowiadania). Chcę sprawdzić ile osób to naprawdę czyta. W komentarzu, jeśli przeczytałaś, zamieść na końcu kom. Dwie buźki: „ ;3” i „;DD” identycznie jak tu napisane. Po prostu chcę wiedzieć, kto jest spamerem i wkleja komentarze do wszystkich po kolei, a kto to czyta. Bo nie wiem czy warto dalej pisać. Pomysł pojawił się dzisiaj, bo jak pod wczorajszym postem zapytałam się was o godzinę bo mam z nią problem to odpowiedziała tylko jedna osoba. Więc jak ktoś czyta naprawdę to proszę napisać co tam chcecie a na końcu dodać właśnie te dwie buźki. Dziękuję.
Po cudownym dniu Loczek odwiózł mnie do domu i dał mi buzi na pożegnanie. Weszłam do domu wykąpałam się, przebrałam w piżamkę i włączyłam laptopa. Harry dodał wpis: „Dzień z chłopakami Jessicą i najcudowniejszą dziewczyną na świecie <3.” Od razu zrobiło mi się miło. Jednak po chwili przestało być tak kolorowo. Kliknęłam w komentarze i zobaczyłam wpisy fanek: „ Która to ta najcudowniejsza? Niech ja ją dorwę!”, „Odpierdol się od Hazzy!” itp. No to zaczęło się. Po chwili zadzwonił Harry i powiedział, żebym do niego przyszła jutro rano. Nie chciał powiedzieć nic więcej. Zdziwiłam się. W końcu zasnęłam.
Obudził mnie SMS. Był od Loczka.
- Hej skarbek <3. Kiedy będziesz?
- Daj mi pół godziny. – napisałam.
Szybko poszłam się ubrać i lekko pomalować. Poszłam do moich sąsiadów.
- O, hej Emm. – powiedział Zayn.
- Cześć.
- Harry czeka w swoim pokoju.
Udałam się na górę. Chłopak przywitał mnie całusem.
- Pewnie widziałaś te komentarze pod moim postem? – zapytał.
- Tak.
- Fanki już takie są, ale da się zmienić ich nastawienie.
- Jak?
- Nagramy filmik. Ja będę mówił a ty się przywitasz i będzie się uśmiechać. Zaufaj mi to dla twojego dobra. Jak Louis miał dziewczynę, to jego fanki chciały ją pobić.
Cóż mogłam zrobić. Nagraliśmy filmik. Harry mówił do kamery, że jestem jego nową dziewczyną i bla bla bla. Na koniec dał mi buziaka w usta i wyłączył kamerkę. Zamieścił to w sieci. Już po chwili fanki zaczęły dodawać komentarze typu: „ Hymm, nawet spoko ta twoja dziewczyna.”, „Szczęścia! Słodko razem wyglądacie <3.”. Cieszyłam się, plan zadziałał!

______________________________________________________________

No i jest piąty.
Jednak się dziś wyrobiłam. :]
Pozdro ;3 ;D.


wtorek, 15 stycznia 2013


Rozdział 4

Dziś wybrałam się do centrum handlowego. Kupiłam sobie perfumy, bluzkę i okulary przeciwsłoneczne. Była już 14:30, więc poszłam do jakiejś malej restauracji. Niestety wszystkie stoliki była zajęte. Zauważyłam, że przy jednym z nich siedzi tylko jedna dziewczyna. Podeszłam i zapytałam:
- Przepraszam, mogę się dosiąść?
- Tak, proszę. – odpowiedziała nieznajoma.
Usiadłam i zamówiłam sobie makaron serowy i gazowany napój pomarańczowy. Zauważyłam, że dziewczyna co chwilę na mnie zerka.
- Jestem Emma, a ty?
- Jessica.
- Miło mi cię poznać. – powiedziałam z uśmiechem.
Zaczęłyśmy rozmawiać i okazało się, że ona też pochodzi z Polski a do Anglii przeprowadziła się gdy miała 10 lat. Polubiłam dziewczynę i wymieniłam się z nią numerami. Zerknęłam na zegarek. Była już 16:20, więc pożegnałam się z Jess i wróciłam do domu.
Zadzwonił do mnie Harry.
- Hej Emm.
- No cześć.
- Chcesz jechać jutro z nami do kina? – zapytał
- W sumie to nie mam planów, więc spoko.
- Ok. Jutro około 17:00 po ciebie zajedziemy.
- Dobra, pa.
- Papa.
Po chwili dostałam SMS’a od Jess.
- Hej ;D.
- Cześć ;).
- Masz jutro czas? Może gdzieś wyjdziemy?
- Wiesz co, wychodzę o 17:00 z takimi chłopakami, może się z nami zabierzesz? Raczej nie będą mieli nic przeciwko.
- Ok, chętnie. 
- To jutro przyjdź do mnie o 16:30.
- Spoko, dasz adres?
Podałam Jess mój adres. Poszłam do łazienki, umyłam się i przebrałam w piżamę. Zasnęłam z myślą, że chłopaki jutro polubią moją nową koleżankę. Wydaje mi się, że jest całkiem fajna.

Rano wstałam i do południa chodziłam w piżamce. Około 15:30 zaczęłam się szykować. Ubrałam się w dżinsowe szorty, czarną bluzkę na ramiączka, czarne vansy i dobrałam dodatki. Włosy spięłam w koczka. Nałożyłam podkład, Tusz do rzęs i przezroczysty błyszczyk. O 16:30 przyszła Jess. Pogadałyśmy trochę i za chwilę usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Harry stał w drzwiach i przywitał się ze mną. Przedstawiłam Loczkowi Jess i poszliśmy do samochodu Hazzy. Niall, Liam i Louis jechali w jednym samochodzie, a Harry, Zayn, ja i Jess w drugim.
- Chłopaki to jest Jessica, Jess to Zayn, Liam, Louis i Niall. – powiedziałam
- Cześć Jessica. – przywitali się.
- Hej. – powiedziała z uśmiechem.
Wsiedliśmy do samochodów i pojechaliśmy w stronę kina. Hazza kierował, ja siedziałam obok niego. Jess usiadła z tyłu, obok Zayna. Chyba się polubili, bo co chwilę z czegoś chichotali. Gdy dotarliśmy, chłopaki zaczęli kłócić się jaki film obejrzymy. Sprzeczkę przerwał Liam. Zaproponował, że pójdziemy na ten, który zdobędzie więcej głosów. Do wyboru była komedia i horror. Ja, Jess i Niall zagłosowaliśmy na komedię. Czyli jednak horror, cudownie. Weszliśmy na salę i usiedliśmy: Liam, Niall, Louis, a w rzędzie wyżej dokładnie nad chłopakami: Zayn, Jess, ja i Harry. Gdy skończyli już puszczać reklamy (chyba trwały z pół godziny) zaczął się film. Na początku nie był straszny i powoli zaczął nam się nudzić. Zauważyłam, że Zayn zastosował słynne „przeciągnięcie się”, a jego ręka wylądowała na oparciu Jess. Harry też się temu przyglądał i oboje zaczęliśmy chichotać. Gdy przestaliśmy, skupiłam się na filmie. Doszło do strasznej sceny a ja krzyknęłam dość głośno (pomimo, iż wiedziałam, że to tylko film – bałam się). Harry zasłonił mi swoją ręką oczy i przytulił do siebie. Przyznam, że lekko się zdziwiłam zachowaniem Hazzy, jednak po chwili poczułam się tak bezpiecznie jak nigdy.

_____________________________________________________________________

No i jest czwarty ;p.
Dzięki za komentarze ;*. 
Jutro nie wiem czy dodam, postaram się (jak coś to raczej późnym wieczorem). 
A i jeszcze się chciałam zapytać: Czy u was też macie źle ustawioną godzinę (tzn. teraz ogólnie to jest 20:28 u mnie a na blogu mam, że jest 11:28). Da się to jakoś przestawić? 
Pozdro ;D.

poniedziałek, 14 stycznia 2013


Rozdział 3 

*Perspektywa Harrego*
- Harry czemu poszedłeś? –zapytała Emm.
- Tak się przewietrzyć. – powiedziałem
Dziewczyna chyba zauważyła że jestem smutny.
- Ej, coś się stało?
- Niee.
- Przecież widzę! Powiedz mi.
- Oj, nieważne mała. – powiedziałem i wziąłem ją na ręce.
- Harry co robisz? – zapytała zdziwiona. – postaw mnie na ziemię!
- Tak za darmo?
- Co chcesz?!
- Buzi.
- Nie! – krzyknęła.
- Bo wrzucę cię do basenu!
- Harry nie!
Zauważyłem, że chyba nie podoba jej się co robię więc postawiłem ją na ziemię. Pechowo dziewczyna się poślizgnęla i wpadła do wody. Zacząłem się śmiać.
- Nie śmiej się głupio! Pomóż mi.
Podałem jej rękę a ona dość mocno mnie pociągnęła i wpadłem do wody. Emm i ja zaczęliśmy się śmiać. W końcu i ja i ona przestaliśmy, bo Zayn przyszedł i pytał się co tu robimy. Powiedzieliśmy że wpadliśmy do basenu. Weszliśmy do środka dałem Emm suche dresy i moją koszulkę. Wyglądała uroczo.  Zeszliśmy na dół i zrobiłem Emm i sobie ciepłe kakao. Usiedliśmy z resztą zespołu na kanapie i oglądaliśmy film. Zauważyłem, że dziewczyna przysypia. W końcu zasnęła opierając się o moje ramię. Zayn, Liam, Louis i Niall patrzyli na nas ze zdziwieniem. Nie obchodziło mnie to za bardzo. Postanowiłem, że zaniosę ją na górę do swojego pokoju. Położyłem ją na łóżku. Sam też byłem już zmęczony. Położyłem się obok i zasnąłem.

*Perspektywa Emm*
Rano obudziłam się z bólem głowy. Przypomniałam sobie, ile wczoraj wypiłam. Odwróciłam się a obok mnie leżał Harry.
- Hej piękna, wyspałaś się? – zapytał.
- Tak, ale czemu jestem u ciebie w łóżku?
- Zasnęłaś na dole i zaniosłem cię do łóżka, byłem zmęczony i położyłem się obok.
- Ale…
- Spoko, spoko między nami nic nie zaszło. – zapewniał Harry.
- Ok. Strasznie boli mnie głowa.
- Też mam kaca. Chodź na dół weźmiemy jakieś tabletki.
Posłusznie poszłam za Loczkiem. Reszta jeszcze spała. Łyknęłam tabletkę i postanowiłam, że z Harrym zrobimy im śniadanie. Zrobiliśmy jajecznicę.
- Musimy zrobić duuużo jedzenia. Niall pochłonie dwa razy więcej niż my. – zaśmiał się Loczek.
- Ok. Ja dokończę jajecznicę a ty pobudź chłopaków.
Harry poszedł a ja ponakładałam jajecznicę na talerze. Jak mówił Harry – dla Nialla najwięcej. Po chwili wszyscy zeszli na dół.
- O, czuję jedzenie! – krzyknął Niall
- Tak, z Harrym zrobiliśmy śniadanie.
Wszyscy zjedliśmy śniadanie, wyszło nam bardzo smaczne. Chłopcy podziękowali i porozchodzili się do pokojów ubrać się. Ja zrobiłam to samo. Gdy byłam już gotowa krzyknęłam:
- Chłopaki idę!
- Nie! Emm czekaj! – krzyczał Harry – odprowadzę Cię.
- Haha, ok. Daleko nie mam, ale jak chcesz. – powiedziałam uśmiechając się.
Gdy byliśmy już przed moim domem Loczek powiedział:
- Dobrze się wczoraj z tobą bawiłem.
- Ja też. Trzeba to powtórzyć.
Chłopak już nic nie powiedział tylko dał mi buziaka w policzek. Poczułam, że się zaczerwieniłam. Spojrzałam w jego cudowne, zielone oczy. Miałam chęć go pocałować, ale opamiętałam się, bo wiedziałam, że to za wcześnie.  Pożegnaliśmy się i rozeszliśmy do domów.

_____________________________________________________________________

No i mamy trzeci ;D!
Dziękuję wszystkim za komentarze - są dla mnie naprawdę ważne. 
Pozdro ;*.

niedziela, 13 stycznia 2013


Rozdział 2

Po chwili pięciu nieznanych mi chłopaków usiadło na ławkach.
- Cześć – powiedzieli chórkiem
- Hej
- My się chyba jeszcze nie znamy?
- Tak dziś się tu wprowadziłam, mieszkam obok i właśnie zwiedzałam okolicę.
- O to będziemy sąsiadami. – powiedział blondyn
- A tak w ogóle to ja jestem Liam, to jest Zayn, Niall, Louis i Harry.
- Emma.
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę, a oni powiedzieli mi, że są zespołem, a to jest ich miejsce gdzie razem śpiewają. Poprosiłam ich żeby mi coś zaśpiewali bo nigdy o nich nie słyszałam. Chłopaki zaśpiewali mi piosenkę One Thing.
- Wow, świetnie śpiewacie! – powiedziałam.
- Dzięki, dziwne, że jeszcze o nas nie słyszałaś. One Direction to dość sławny zespół. – zaśmiał się Louis.
Spojrzałam na zegarek i powiedziałam że muszę już iść do domu na obiad i się rozpakować. Wymieniliśmy się numerami telefonów i chłopcy odprowadzili mnie pod same drzwi.

Weszłam do domu.
- Co to za chłopcy? – zapytała z uśmieszkiem mama.
- To zespół One Direction. Mieszkają obok i są bardzo mili. – powiedziałam.
Poszłam na górę i zaczęłam wypakowywać swoje rzeczy. Był już wieczór. Poszłam do mojej własnej łazienki (fajnie, że mam oddzielną) i wykąpałam się. Przebrana w piżamkę położyłam się do łóżka. Już brałam do ręki książkę aby poczytać gdy przyszedł do mnie SMS. Był od Hazzy.
- Chyba Cię nie obudziłem?
- Nie ;).
- To dobrze ;D.
Zaczęliśmy SMS’ować. Pytał mnie o różne rzeczy a ja jego. Nagle zapytał mnie:
- Słuchaj, polubiłem Cię i chłopaki też. Dasz się zaprosić jutro na nockę do nas? Będą filmy, słodycze i alko ;).
- Chętnie wpadnę ;].
- Super! Zajdę po ciebie o 20:00, ok?
- Spoko.
- To do jutra. Dobranoc ;3.
- Dobranoc :>.
Cieszyłam się na spotkanie z chłopakami. Myśląc o różnych rzeczach w końcu zasnęłam.


Obudziły mnie promienie słońca przedostające się przez okno. Spojrzałam na zegarek, była 10:30. Zeszłam na dół do kuchni. Wsypałam sobie trochę płatków do miski i zalałam mlekiem. Poszłam do pokoju i włączyłam komputer. Na Twitterze Harry dodał wpis: „ Dziś nocka z chłopakami i Emm. Nie mogę się doczekać! ;D” Uśmiechnęłam się do monitora.
Dzień minął mi dość szybko. Wieczorem około 18:00 zaczęłam się przygotowywać. Wzięłam prysznic. Mimo togo, że są wakacje, było trochę chłodno. Ubrałam czarne rurki, koszulę dżinsową, czarne vansy i bransoletkę. Włosy pozostawiłam rozpuszczone. Rzęsy pomalowałam tuszem.  Muszę przyznać, że wyglądałam nawet ładnie. Była dopiero 19:40 więc poszłam na dół obejrzeć telewizję. Niedługo zadzwonił dzwonek. Ehhh, niestety tata był szybszy. Otworzył drzwi. Za progiem stał Harry i Niall.
- Dobry wieczór. – powiedzieli.
- Dobry, słucham? – zapytał tata.
- Tato, to do mnie! – powiedziałam – wychodzę, pa!
Wyszłam z domu a tata zamknął drzwi.
- Ślicznie wyglądasz – powiedział Loczek wpatrując się we mnie jak w obrazek.
- Dziękuję. – odparłam z uśmiechem.
Harry był ubrany w czarne rurki, białą koszulę i białe trampki. Niall założył czerwone rurki i czarną bluzę, z pod spodu wystawał biały T-shirt, na nogach miał czarne buty za kostkę. Długiej drogi nie mieliśmy. Weszliśmy do domu. Zayn i Louis już pili jakieś piwo. Zaczęliśmy pić, rozmawiać, śmiać się - było fajnie. Ktoś zaproponował oglądanie filmu. Chłopaki zaczęli się kłócić co będziemy oglądać. Zauważyłam, że nie ma z nami Hazzy. Wyszłam na zewnątrz go poszukać. W końcu zobaczyłam go przy basenie.

______________________________________________________________




No i jest nr 2 !
Jutro następny rozdział. Pozdro ;*.


sobota, 12 stycznia 2013


Rozdział 1

*Perspektywa Emm*
Tego dnia nie obudził mnie budzik, tylko okrzyki szczęścia mojej mamy. Po chwili weszła do mojego pokoju z informacją:
- Emuś, właśnie dzwonił do mnie szef i dostałam awans. W związku z tym przeprowadzamy się do Anglii!
- Mamo, to wspaniale! – powiedziałam przytulając mamę.
- Wyjedziemy już za tydzień, na początku wakacji. – dodała mama, wyszła z pokoju i zaczęła obdzwaniać rodzinę i znajomych.
Wyjrzałam przez okno. Było 18 stopni, więc trochę za chłodno na krótkie spodenki. Z szafy wyjęłam czarne rurki, bluzkę z sową, jakieś szare tenisówki i bransoletkę. Rzęsy pomalowałam czarnym tuszem. Włosy spięłam w lekko nieogarniętego koczka. Byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Poszłam do kuchni aby zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie jajecznicę. Gdy już zjadłam poszłam do łazienki umyć zęby, chwyciłam mój plecak i poszłam do szkoły. Pierwszą miałam matematykę. Kto wymyślił żeby już z rana katować człowieka cyferkami. Na szczęście mamy już trochę luźniejsze lekcje bo za tydzień wakacje. Gdy zadzwonił dzwonek jak zwykle usiadłam w ławce z Anką. Lubiłam ją. Zawsze dawała mi ściągać na sprawdzianach. Po matmie miałam jeszcze kilka lekcji i wróciłam do domu.

*6 dni później*
Dziś zakończenie roku szkolnego. Ubrałam się na galowo i wyszłam z domu. Gdy doszłam na miejsce zaraz rozpoczęło się nudne zakończenie. Dyrektor ględził coś o tym jacy to jesteśmy zdolni a później to już się wyłączyłam. Gdy skończyły się te ich ‘interesujące’ przemowy, pochwały itd. odebraliśmy świadectwa. Weszłam do domu i rozebrałam się z mało wygodnych ubrań. Ubrałam dresy i zaczęłam pakować swoje rzeczy. Już jutro jadę do Anglii! Cieszę się, może poznam fajnych ludzi. W ogóle nie żałuję że wyjeżdżam bo nie mam nic do stracenia – zacznę nowe życie!

O godzinie 2:00 obudził mnie dźwięk budzika. Odprawiłam poranną toaletę, ubrałam się, poszłam do kuchni i razem z rodzicami wypiłam herbatę. Pojechaliśmy na lotnisko i poszliśmy na odprawę. Gdy znalazłam się w samolocie zaraz zasnęłam. Obudziła mnie mama i powiedziała, że już jesteśmy. Taksówka czekała już na nas i zawiozła nas pod nasz nowy dom. Gdy go zobaczyłam, zaniemówiłam. Był ogromny! Zobaczyłam też, że mamy basen. Weszłam do środka. Było bardzo nowocześnie. Salon z dużym telewizorem, przestronna kuchnia. Poszłam na górę obejrzeć mój nowy pokój. Był śliczny! Obejrzałam resztę domu i postanowiłam rozejrzeć się po okolicy. Spacerowałam chwilę i dostrzegłam kilka ławek tworzących półkole. Usiadłam na jednej z nich a przede mną rozciągał się widok na morze i plażę. Wpatrywałam się w widoki gdy nagle usłyszałam że kilka osób rozmawiając idzie w moją stronę.  

_____________________________________________________________________

Jak myślicie, kto to może być? Piszcie w komentarzach. Wiem, że trochę nudny ten rozdział ale musiałam jakoś wprowadzić w akcję ;*. 

Bym zapomniała, tu macie strój Emm do szkoły:


A tu jej nowy pokój:


Jutro następny rozdział. Pozdro ;D. 

piątek, 11 stycznia 2013

Bohaterowie


Bohaterowie:

Emma Kwiatkowska (Emm, Emuś) – ma 18 lat. Chodzi do liceum i nauka w nim nie idzie jej za dobrze ale za to perfekcyjnie zna języka angielski. Jej mama jest angielką a tata polakiem, dlatego imię ma angielskie a nazwisko polskie.

Harry Styles (Hazza, Loczek) – ma 19 lat i burzę loków na głowie. Członek One Direction.

Zayn Malik – 20-latek. Swoje włosy mógłby układać godzinami. Należy do zespołu 1D.


Louis Tomlinson (Lou) – najstarszy (22 lata) i najzabawniejszy z zespołu.

Liam Payne – ma 20 lat. Potrafi zachować powagę i śmiać się kiedy trzeba. Wchodzi w skład 1D.

Niall Horan – przez 20 lat swojego życia pochłonął więcej jedzenia niż niejeden chłopak w jego wieku.  Tworzy 1/5 One Direction.


+ W moim opowiadaniu każdy chłopak jest wolny (tzn. nie ma dziewczyny). Nie będę już opisywać osób takich jak fanki 1D, rodzice Emm, koleżanka Emm itp. ponieważ to nie ma sensu (oni są raczej tacy drugoplanowi ;D).

_________________________________________________________________________________

Hej jestem Marysia. Uwielbiam One Direction i pisze o nich opowiadanie (oczywiście zmyślone ;D). Rozdziały będę dodawać codziennie (postaram się). Już jutro rozdział pierwszy. Te opowiadanie piszę ma. W necie jest sporo tych opowiadań więc coś może wydać się podobne, ale naprawdę to jest moje własne opowiadanie. Pozdro ;*.